Zamki nad Loarą – 3 razy „naj-„

Zamki nad Loarą - ChanonceauZamek Chanonceau - Dolina Loary

Zamki nad Loarą stały się niejako wizytówką Francji. Jest ich ponad 300. Jeśli zastanawiacie się, które z nich odwiedzić, postaramy się Wam pomóc. Wybraliśmy trzy naszym zdaniem najciekawsze. Opowiemy Wam trochę o ich historii, ludziach z nimi związanych i polskich akcentach w dziejach tych twierdz.

Zamek Chambord

Na początek zabierzemy Was do największej budowli reprezentującej zamki nad Loarą. Jest nią położony nad rzeką Cosson zamek w Chambord. Został wybudowany pomiędzy 1519 a 1559 rokiem z rozkazu dwóch francuskich królów Franciszka I i Henryka II.

Od parkingu trzeba przejść obsadzoną drzewami alejką, na której końcu znajduje się zamek. Długość jego fasady to prawie 130 metrów. W niebo strzelają wieże zakończone kopułami, jest ich sześć. Wydaje się jednak, że jest ich znacznie więcej, a to za sprawą licznych kominów. Jeśli chcielibyście spać każdej nocy w innym pokoju, zajęłoby to Wam grubo ponad rok. Liczba komnat zamkowych wynosi 440, spokojnie też moglibyście codziennie palić w innym kominku, gdyż jest ich dokładnie 365.

Leonardo da Vinci a Zamek Chambord

Choć Zamek Chambord zaprojektował Domenico da Cortona, to ponoć widać w nim duże wpływy sławnego Leonarda da Vinci. Dzieje się tak dlatego, że obaj panowie wspólnie pracowali nad założeniami architektonicznymi.

Wokół zamku, który przypomina twierdzę, choć jego przeznaczeniem nigdy nie miała być obrona, znajduje się fosa. Jednym z najbardziej znanych elementów wnętrza jest natomiast… klatka schodowa. Przybiera ona kształt dużej podwójnej spirali, dzięki której wchodzący i schodzący nie musieli się mijać. Kiedy będziecie zwiedzać Zamek Chambord, nie wchodźcie od razu na te schody, tylko stańcie wewnątrz i spójrzcie w górę, a nie będziecie zawiedzeni.

W całym zamku aż roi się od królewskich symboli. Nie są to jednak ani orły, ani smoki (choć nam się na początku tak wydawało), a salamandra w koronie. Ten płaz, oczywiście w złotej wersji, był znakiem herbowym króla Franciszka I.

Kościół Saint-Louis w Chambord

Proponujemy Wam również odwiedzenie stojącego tuż przy Zamku Chambord kościoła Saint-Louis. Został on wybudowany w 1666 roku na życzenie króla Ludwika XIV. To ten, którego Francuzi nazywają Królem Słońce. Był on jednym z najdłużej panujących władców europejskich. Władał Francją przez ponad… 72 lata.

Choć z zewnątrz kościół nie robi jakiegoś oszołamiającego wrażenia, to warto zwrócić uwagę na znajdujące się w jego wnętrzach skarby. Są nimi m.in.: trzy ołtarze, z których każdy wykonany jest z innego materiału (kamienia, marmuru z carrary i drewna) czy umieszczone na chórze zabytkowe fotele z inicjałami Henri i Marie-Thérèse.

Polskie akcenty w Zamku Chambord

We wstępie obiecaliśmy Wam informacje o polskich akcentach, które kryją zamki nad Loarą. Oto te, które odnoszą się do Zamku Chambord.

  • Przez dziewięć lat, począwszy od roku 1724, w murach tej budowli mieszkał teść Ludwika XV, a nasz król Stanisław Leszczyński. To ponowne objęcie w 1733 roku polskiej korony zmusiło go do wyjazdu z tego miejsca
  • Trzynaście lat później w 1746 roku właścicielem zamku został polski szlachcic Maurycy Saski, syn innego polskiego króla – Augusta II Mocnego. W rok po otrzymaniu największego zamku w dolinie Loary został naczelnym dowódcą wszystkich armii francuskich.

Zamek Blois

Zamki nad Loarą mają też swojego faworyta w innej konkurencji. Najbardziej lubianym przez francuskich władców był Zamek Blois. Obecna jego bryła powstała na przestrzeni XIII-XVII wieku na miejscu budowli pochodzącej z IX wieku. Sam zamek w przeciwieństwie do opisywanego wcześniej Zamku Chambord położony jest w centrum miasta.

Największy rozkwit miasta, a co za tym idzie i zamku przypadał na wiek XV, czyli na okres panowania Ludwika II Orleańskiego. Choć jeśli wcześniej widzieliście już Zamek Chambord, to zauważycie pewne podobieństwa. Nie ma się co dziwić, bo i w Zamku Blois całe skrzydło było postawione za czasów Franciszka I. Władca ten lubił budować rezydencje, spójrzcie chociażby na Luwr.

Wchodząc na dziedziniec pierwszą rzeczą, jaka rzuca się w oczy, jest zewnętrzna renesansowa klatka schodowa. Ale to tylko jeden ze stylów architektonicznych, które tam zobaczymy. Wprawne oczy dojrzą też gotyk. Wewnątrz zamku poza licznymi komnatami i salami reprezentacyjnymi zobaczycie wystawę sztuki pięknej oraz ekspozycje poświęcone francuskim wojnom religijnym. Natomiast z tarasu dziedzińca będziecie mogli podziwiać piękne widoki na miasto, katedrę i płynącą w dole rzekę.

Kobiety z Zamku Blois

Z historią Zamku Blois związana jest, znana Wam wszystkim, nieustraszona francuska wojowniczka, święta kościoła katolickiego i patronka kraju – Joanna d’Arc. To właśnie z tego miejsca udała się w 1429 roku do arcybiskupa Reims w celu uzyskania błogosławieństwa przed walką o oswobodzenie Orleanu. Jej dokonania wojenne są tym bardziej niesamowite, że prowadząc wojska francuskie do wygranej bitwy miała tylko… 17 lat. Anglicy tak bardzo nie mogli strawić tej i kilku innych przegranych, że gdy tylko nadarzyła się okazja, wyprawili jej proces o herezję. Joanna d’Arc spłonęła na stosie w wieku 19 lat. W 1455 roku (24 lata po jej śmierci) papież Kalikst III dokonał rewizji wyroku sądu kościelnego i uniewinnił ją. Na początku XX wieku Joanna d’Arc została beatyfikowana, a następnie kanonizowana.

W Zamku Blois mieszkała i zmarła Katarzyna Medycejska, żona francuskiego króla Henryka II. Była znana z zamiłowania do polowań, przez co dla swojej wygody wymyśliła styl jazdy konnej w tzw. damskim siodle. Była inicjatorką nocy świętego Bartłomieja, podczas której zgładzono ponad 3000 francuskich kalwinów. Powszechnie znano ją również z objęcia protektoratem francuskiego lekarza, astrologa i matematyka Nostradamusa. Tego samego, którego dzisiaj kojarzymy m.in. z proroctwami dotyczącymi przyszłości oraz końca świata.

Polskie akcenty w Zamku Blois

Również z Zamkiem Blois można połączyć polskie koronowane głowy. Swoje ostatnie dwa lata życia w murach tej budowli spędziła żona Jana III Sobieskiego – Maria Kazimiera d’Arquien, zwana w Polsce królową Marysieńką. Nasza władczyni zamieszkała w Zamku Blois po swoim powrocie do Francji, kiedy to król tego kraju Ludwik XIV nie życzył sobie widzieć jej w Paryżu. Początkowo jej ciało spoczęło w miejscowym kościele, aby rok później trafić do Polski. Dzisiaj razem ze swoim mężem złożona jest w krypcie wawelskiej.

Kościół św. Mikołaja

Z dziedzińca Zamku Blois doskonale widać płynąca u stóp miasta Loarę oraz dumnie prezentujący się kościół św. Mikołaja. Świątynia ta została wybudowana w XII wieku jako kaplica klasztorna. Przez wiele lat miejsce to było ważnym centrum pielgrzymek. Działo się tak za sprawą zgromadzonych w jego wnętrzach relikwii.

Wierni mogli modlić się m.in. do szczątek św. Lubina de Chartres, św. Laumera czy św. Marii Egipcjanki. Najważniejsze były jednak drzazgi pochodzące ponoć z drzewa krzyża, na którym zmarł Jezus Chrystus.

Kościół św. Wincenta

Zamki nad Loarą okala wiele kościołów, nie inaczej ma się i w Blois. W parku położonym niedaleko zamku znajduje się kolejna godna uwagi świątynia. Zainteresowała nas jej dość ciekawa historia.

Kościół św. Wincenta został wybudowany w XVII wieku, lecz swoją nominalną funkcję zaczął pełnić dopiero w wieku XIX. Stało się tak z powodu braku funduszy, a następnie przejęcia budynku i przekształcenia go w „Świątynię rozumu”. Instytucja ta opiewała wyższość ateizmu i czystej nauki nad wiarą w Boga. Później ideę tę przekształcono tak, że hołubiono Istotę Najwyższą. Został nią przywódca Rewolucji Francuskiej – Robespierre.

Dom Magii w Blois

Kolejnym ciekawym miejscem w pobliżu zamku jest Dom Magii. Jest to muzeum poświęcone słynnemu francuskiemu iluzjoniście, którego nazwisko wszyscy znacie. Był nim Jean Eugene Robert Houdin, od którego „zapożyczył” sceniczny przydomek znany węgierski Amerykanin – Harry Houdini.

Dom Magii w Blois jest jedynym publicznym muzeum w Europie, prezentującym kolekcje magiczne „na żywo”. Odbywa się w nim wiele pokazów i występów prezentujących sztuki magiczne. Na zewnątrz co trzydzieści minut okna Domu Magii uchylają się i wystawia przez nie swoje głowy ogromny smok.

Zamek Chanonceau

Zamki nad Loarą mogą szczycić się różnymi przymiotami, ale tylko jeden może być najpiękniejszy. Za właśnie taki uważany jest wybudowany w pierwszej połowie XVI wieku Zamek Chanonceau. Właścicielkami tego zamku oraz inicjatorkami jego rozbudowy było aż sześć kobiet, w tym dwie królowe francuskie. To właśnie od swoich byłych właścicielek budowla ta zyskała drugą nazwę – Zamek Dam.

Zamek Chanonceau zasłużenie zdobył sławę najpiękniejszego i jest drugim po Wersalu najczęściej odwiedzanym zamkiem we Francji.

Nie spodziewajcie się jednak monumentalnej budowli z niezliczoną ilością baszt i kominów, nie jest to też na pewno budowla obronna. Za to jest to chyba najbardziej „bajkowy” zamek położony wśród przepięknych i dobrze utrzymanych ogrodów. Ciekawostką jest również to, iż jest on również swoistym mostem łączącym brzegi rzeki Cher.

Kobiety na Zamku Chanonceau

Obecna historia Zamku Chanonceau zaczyna się w 1513 roku. To wtedy znajdującą się tam starą fortecę i młyn nabył Thomas Bohier, wysoki urzędnik francuskiego dworu. Ale to nie on, a jego małżonka Katherina Briconnet rozpoczęła przebudowę, a właściwie stawianie na miejscu zburzonej starej fortecy nowego zamku.

Jego dalszej rozbudowy dokonała Diana de Poitiers, faworyta francuskiego króla Henryka II, która posiadłość tę otrzymała od niego w darze w 1547 roku. To właśnie dzięki jej staraniom powstały tam piękne ogrody oraz labirynt parkowy.

Kolejna właścicielka – Katarzyna Medycejska – przejęła zamek od swojej poprzedniczki zaraz po śmierci swojego męża króla Henryka II. Zamek w Chanonceau stał się jej rezydencją wypoczynkową, gdzie organizowała liczne zabawy i bale.

Natomiast jej synowa Louise de Lorraine, która odziedziczyła budowlę po teściowej prowadziła tam życie wręcz pustelnicze. Szczególnie po śmierci swojego męża króla Henryka III pogrążona w żalu snuła się po pięknych komnatach i ogrodach, które coraz bardziej podupadały. Taki stan trwał przez 11 lat.

Burbonowie, którzy otrzymali po niej zamek, doprowadzili do dalszego jego upadku, gdyż za bardzo zajęci byli budową swojej rezydencji w Wersalu. Swoją świetność zamek odzyskał dopiero w XVIII wieku, gdy trafił w ręce Louis Dupin, która odnowiła go i zaczęła zapraszać do niego znane osobistości ze świata sztuki. Dzięki niej Zamek Chanonceau nie podzielił losu wielu innych tego typu budowli podczas Rewolucji Francuskiej.

Jej następczyni Marguarit Pelouze starała się kontynuować opiekę i przebudowę nad zamkiem, co w znacznej mierze jej się udawało. Niestety duże długi jej rodziny spowodowały, że musiała oddać posiadłość bankowi.

Polskie akcenty w Zamku Chanonceau

Tak jak poprzednie i ten zamek posiada powiązania z Polską. Nie są to jednak związki z koronowanymi głowami ani nawet z bogatymi właścicielami. Zamek Chanonceau stał się natomiast głównym miejscem akcji jednej z popularnych polskich książek. Była nią opublikowana w 1973 roku powieść młodzieżowa z wątkiem kryminalnym – „Pan Samochodzik i Fantomas”. Jej autorem był Zbigniew Nienacki, znany polski autor piszący przede wszystkim dla młodzieży.

Mamy nadzieję, że spodobały się Wam nasze propozycje i chętnie odwiedzicie kiedyś opisywane powyżej zamki nad Loarą. Podzielcie się wtedy z nami Waszymi opiniami.

Jeśli interesują Was zamki, to zajrzyjcie do naszych tekstów o zamkach w Europie oraz zamkach w Polsce.

5 Comments

  1. Mam pytanie praktyczne – pomiędzy poszczególnymi zamkami lepiej poruszać się samochodem czy jest jakaś komunikacja publiczna?

  2. Pingback: Luwr i Wersal - pałace królewskie w Paryżu - Przekraczając Granice

Powiedz nam, co sądzisz o tym artykule