Murale na Pradze (20+) – street art w Warszawie

murale stara kamienica klimatyczna warszawa street art

Jeśli lubisz sztukę uliczną, to koniecznie zobacz murale na Pradze. My podczas jednego spaceru spotkaliśmy ponad 20 niesamowitych obrazów uwiecznionych na ścianach budynków. A gwarantujemy Ci, że to nie wszystkie. Zobacz warszawski street art naszymi oczami i pokochaj artystyczną Pragę. Na końcu tekstu znajdziesz mapkę, a na niej ponad 40 lokalizacji murali na Pradze.

Warsaw Fight Club

W samym centrum warszawskiej Pragi w 2015 roku pojawił się jeden z jej najbardziej charakterystycznych murali. Warsaw Fight Club przedstawia dwóch mężczyzn ubranych w XVIII-wieczne stroje. Panowie okładają się pięściami, a rozlewające się czerwienią tło (dywan) dodaje całej akcji dramatyzmu.

Jako ciekawostkę powiemy Ci, że mural Warsaw Fight Club stał się zalążkiem burzliwej debaty pomiędzy jednym z radnych a władzami Warszawy. O co poszło? Radny stwierdził, że dzieło promuje przemoc, a ratusz odpowiedział, że raczej przed nią przestrzega. No cóż, interpretacji dzieł sztuki jest tyle ile ludzi i każdy może mieć swoją. Nam ten mural bardzo się spodobał, a Ty co o nim myślisz?

Warsaw Fight Club, ul. Środkowa 17, Warszawa

Moonlight Wolf

Z kim kojarzy Ci się twórca murali? Pewnie odpowiesz: „Swój ziomal biegający po dzielni ze sprayem” lub „Wandal niszczący mury w centrach miast i na blokowiskach”. Raczej nie powiesz, że to szanowany wykładowca z tytułem doktora. I tu Cię zdziwimy.

Tuż obok opisywanego wcześniej muralu Warsaw Fight Club znajdziesz inny, którego nazwa brzmi Moonlight Wolf. Przedstawia on mechanicznego wilka goniącego auto terenowe. Jego twórcą jest M-City, czyli… dr Mariusz Waras (wykładowca Akademii Sztuk Pięknych), który w swoim dorobku posiada już kilkaset murali.

Moonlight Wolf, ul. Strzelecka 5, Warszawa

Loesje – Luśka mądrze gada

Murale na Pradze to nie tylko obrazy, ale i słowa. Jednym z przykładów jest duży, zajmujący całą ścianę kamienicy cytat: „Im dłużej czekasz na przyszłość, tym będzie krótsza”. Proste, krótkie, a jakże głębokie stwierdzenie zachęca do refleksji nad życiem. I taka ma być jego rola.

Mająca swoje początki w Holandii Fundacja Loesje oficjalnie działa od 1994 roku, choć jej członkowie współpracowali już 10 lat wcześniej. Jej głównym celem jest pobudzanie kreatywności poprzez słowo. Swoją pracę twórczą Loesje udostępnia na zasadach nieodpłatnych, możesz więc z jej mądrości czerpać garściami.

A co tak naprawdę oznacza słowo Loesje? W tłumaczeniu na polski to po prostu imię Lusia (Luśka).

Loesje, ul. Stalowa 38, Warszawa

Wacław Zglecki – historia praskiej fabryki

O tym, że murale mogą być kontrowersyjne, inspirujące lub dla niektórych odrażające nie musimy Cię przekonywać. A co powiesz na to, że murale mogą uczyć? Dosłownie kilka kroków od wspomnianego powyżej hasła Loesje odkryliśmy niewielki schowany w podwórku mural przedstawiający dobrze ubranego pana w otoczeniu beczek.

Widocznym na muralu mężczyzną jest Wacław Zglecki – właściciel działającej w pierwszej połowie XX wieku Warszawskiej Fabryki Wyrobów Bednarskich. Mieściła się ona tuż przy dzisiejszym muralu, a w swojej ofercie miała beczki do piwa, wina, olejów, tłuszczów oraz towarów suchych. Produkowała też kadzie gorzelnicze, kufry towarowe czy wałki garbarskie. Jej wyroby kupowano nie tylko w Polsce, ale i za granicą.

Wacław Zglecki, ul. Stalowa 46-50, Warszawa

Szukanie Emocji Kobiet

Emocjonalność kobiet jest niezwykle bogata. I to właśnie z niej pełnymi garściami czerpie mieszkający w Manchesterze, a urodzony w Polsce, artysta, który każe nazywać się Tankpetrol. Na swoich muralach i obrazach pokazuje on strach, pewność siebie, nostalgię czy złość, a wszystko to w otoczeniu struktur geometrycznych.

Jego dzieła zdobią mury wielu europejskich i nie tylko miast, a te malowane na płótnach trafiają do prywatnych kolekcji rozsianych po całym świecie. Irek Tankpetrol tworzył dla Red Bulla i BBC, zajmował się też dekoracjami do serialu „Niepokorni”. Tym bardziej cieszyć się trzeba, że zgodził się przedstawić swoją wizję artystyczną na jednej z praskich kamienic w Warszawie.

Szukanie Emocji Kobiet, ul. Kowieńska 23, Warszawa

Kazimierz Deyna – nie rusz Kazika

Jednym z najlepszych polskich piłkarzy XX wieku, a według magazynu „Piłka Nożna” nawet najlepszym, był Kazimierz Deyna. Swoją karierę sportową przez wiele lat wiązał z Legią Warszawa. W tym klubie rozegrał 304 mecze, w których strzelił aż 94 bramki.

Nie zdziwi Cię więc fakt, że podobiznę Kazimierza Deyny znajdziesz podziwiając murale na Pradze. I choć nie ma w niej wymyślnych pociągnięć czy artystycznego przekazu z drugim dnem, prosty czarno-biały mural umieszczony na kamienicy przy ulicy Inżynierskiej robi spore wrażenie.

Deyna Kazimierz, ul. Inżynierska 1, Warszawa

Wielka Gęś – z pomysłu dziecka

Brzeska to jedna z granicznych ulic tzw. Trójkąta Praskiego. O tej części warszawskiej Pragi mówiono kiedyś: „Jeśli tam wejdziesz, to wyjdziesz bez pieniędzy, biżuterii i zegarka”. Dzisiaj nie musisz się już obawiać tych rejonów bardziej niż innych miejsc w naszej stolicy.

I to właśnie na Brzeskiej znajdziesz kolejny z opisywanych przez nas praskich murali. Nosi on nazwę „Wielka Gęś” i powstał w 2012 roku. Twórcą tego wielkiego dzieła jest pochodzący z Neapolu włoski artysta Diegomiedo. Lecz to nie jego wizja widnieje na ścianie kamienicy. Odwzorował on bowiem obraz namalowany na kartkach przez swoich małych pomocników ze Stowarzyszenia GPAS.

A czym jest Stowarzyszenie GPAS? To ludzie, którzy jak sami o sobie mówią, są „psychologami ulicy”. Docierają do zaniedbanych dzieci ulicy, pozostawionych samym sobie i wystawionych na różne zagrożenia, i aktywizują je. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tej organizacji, to zajrzyj na stronę GPAS.

Wielka Gęś, ul. Brzeska 14a, Warszawa

Jamnik – najdłuższy blok w Warszawie

Czy wiesz, gdzie znajduje się najdłuższy prosty budynek w Warszawie? Mieści się on przy ulicy Kijowskiej naprzeciw dworca Warszawa Wschodnia. Długość tego ogromnego bloku wynosi ponad pół kilometra.

Nie ma się więc co dziwić, że zdobiący go mural przedstawia dużego, pokręconego niczym Trasa Transfogarska, jamnika. Z napisu mieszczącego się pod jego nogami dowiesz się, że najdłuższy prosty budynek w Warszawie wybudowano w 1970 roku.

Jamnik, ul. Kijowska 11, Warszawa

Totalizator – mural ekologiczny

W połowie 2021 roku z okazji 65-lecia Totalizatora Sportowego powstał jeden z największych warszawskich murali. Jego powierzchnia wynosi 690 metrów kwadratowych.

To dzieło sztuki ulicznej zostało namalowane przy użyciu farb oczyszczających powietrze, co powoduje, że spełnia ono dodatkowo funkcje ekologiczne. Podobno ma taką samą siłę wyłapywania tlenków azotu i formaldehydów co 650 drzew.

Mural przedstawiający praskie kamienice, zabytki oraz ludzi stworzył jeden z najbardziej znanych polskich architektów i malarzy – Tytus Brzozowski.

65 lat Totalizatora Sportowego, ul. Towarowa 26/30, Warszawa

Kinematograf/Projektor – historia warszawskiego kina

Jeśli lubisz oglądać filmy, to pewnie często odwiedzasz kina. Obecnie w Warszawie jest kilkadziesiąt czynnych sal kinowych. Inaczej jednak rzecz się miała po zakończeniu II wojny światowej. Zniszczona stolica mimo ogromu cierpień chciała jednak normalności.

I tak powstały pierwsze cztery powojenne kina w Warszawie: Ochota, W-Z, Stolica i kino 1 Maj. To właśnie to ostatnie było przyczynkiem do powstania bardzo ciekawego muralu na Pradze Południe. Dzięki „Projektorowi” stworzonemu w 2019 roku przez See Free Studio przetrwała pamięć o sali kinowej odwiedzanej przez naszych dziadków i babcie. Samo kino niestety nie dotrwało do naszych czasów (dzisiaj znajduje się w nim dyskont znanej portugalskiej sieci sklepów spożywczych).

Kinematograf/Projektor, ul. Lubomira 6, Warszawa

Rondo Wiatraczna – esencja Pragi na murze

Opisując Ci murale na Pradze nie mogliśmy pominąć pięknej pracy Tytusa Brzozowskiego, która znajduje się przy Rondzie Wiatraczna. Dzieło to przedstawia esencję praskiej architektury.

Podziwiając ten mural odnajdziesz m.in.: Most Poniatowskiego, Stadion Narodowy czy Kościół Najczystszego Serca Maryi znajdujący się przy pl. Piotra Szembeka. Jeśli dobrze się przyjrzysz, to wypatrzysz również na nim Józefa Piłsudskiego stojącego na przystanku „Niepodległość”.

Mural Na Rondzie Wiatraczna, ul. Grochowska 215, Warszawa

Flagi – międzynarodówka na Pradze

Jest na warszawskiej Pradze miejsce, które zna chyba każdy miłośnik murali. Podwórko na ulicy 11 Listopada to istne zagłębie sztuki. Znajdziesz na nim kilka ciekawych przejawów street artu.

I choć wiele z nich co jakiś czas jest zmienianych, to jeden pozostaje nienaruszalny. No, może z drobnym „ale”. W pewnym momencie jego istnienia zniszczyli go wandale. Na szczęście udało się go odmalować na nowo. Mówimy tu o zdawałoby się prostym, za to wiele mówiącym muralu „Flagi„.

Powstał on w 2009 roku i przedstawia flagi kilku państw walczących o swoją niepodległość. Znajdują się one w otoczeniu naszych polskich flag. I stąd właśnie druga nazwa tego warszawskiego muralu „Narodowe Święto Niepodległości„.

Czyżby autor coś sugerował? O to musisz już zapytać go sam. Myślimy, że Dariusz Paczkowski chętnie Ci odpowie.

Flagi/Narodowe Święto Niepodległości, ul. 11 Listopada 22, Warszawa

Radiomagnetofon – świat dźwięków jest kolorowy

Każdy z nas lubi inną muzykę. Jedni wolą klasykę, inni jazz, rock’a, pop, rap czy disco polo. Ale wszyscy zgodzimy się ze stwierdzeniem, że muzyka dodaje naszemu życiu kolorów.

I właśnie takie jest przesłanie kolejnego z murali na Pradze. Stworzony w drugiej połowie 2012 roku mural „Radiomagnetofon” przedstawia dużego kaseciaka idącego przez miasto z puszką spray’u. To właśnie z niej pobudzone muzyką mają wydobywać się kolory życia.

Radiomagnetofon, ul. Karczewska 33, Warszawa

Symbole Warszawy – stolica w pigułce

Nie wszystkie murale na Pradze znajdziesz łatwo. Jednym z tych schowanych w podwórkach, a właściwie zaułku, jest mural „Symbole Warszawy”.

Został on namalowany w 2014 roku i jak sama nazwa wskazuje zobaczysz na nim charakterystyczne miejsca w Warszawie. Jest m.in. Most Poniatowskiego, Pałac Kultury i Nauki czy też wyłaniająca się z Wisły Syrenka, która broni naszej stolicy.

Na prostopadłej do muralu ścianie upamiętniono natomiast Powstanie Warszawskie. Bo tak jak i wtedy, tak i dziś słowa napisane przez Stanisława Dobrowolskiego żyją w sercach wielu Warszawiaków: „Warszawskie dzieci pójdziemy w bój, za każdy kamień Twój, stolico damy krew”.

Symbole Warszawy, ul. Kaleńska 3, Warszawa

63 dni z życia Warszawy – pamięć o warszawskim heroizmie

Nie ma Polaka, który na pytanie: „Czy słyszałeś o Powstaniu Warszawskim?” odpowiedziałby „Nie”. Bo choć zdania co do zasadności tych walk są mocno podzielone, to nikt nie odmówi przecież heroizmu dzielnym powstańcom.

Dobrze, że pamięć o nich utrwalają również mury. Jednym z miejsc w Warszawie, gdzie będziesz mógł to zobaczyć, jest ul. Grodzieńska. To tam właśnie w styczniu 2012 roku powstał mural „63 dni z życia Warszawy”. Przedstawia on stolicę podzieloną na walczące z okupantem dzielnice.

Jako ciekawostkę dorzucimy informację, że projekt tego dzieła ulicznego powstał w ramach pracy magisterskiej Grzegorza Piwnickiego, znanego również jako Forin. Grafik ten jest jednym z najbardziej uznanych polskich twórców okładek na płyty zespołów hip-hopowych.

63 dni z życia Warszawy, ul. Grodzieńska 20, Warszawa

Powstanie Warszawskie 1944 – bohaterowie Kamieni na Szaniec

Jedną z najgłośniejszych polskich książek wydanych podczas okupacji niemieckiej były „Kamienie na Szaniec”. Opisywała ona życie i działania młodych członków grupy „Szare Szeregi”. Gdy będąc nastolatkami czytaliśmy tę książkę, nie podejrzewaliśmy nawet, jak bliska jest ona autentycznym wydarzeniom i że na jej kartach uwieczniono prawdziwe postaci bohaterów.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wyglądali „Rudy” (Jan Bytnar), „Zośka” (Tadeusz Zawadzki), „Alek” (Maciej Aleksy Dawidowski) oraz ich dowódca „Bober” (ppłk Antoni Żurowski), to koniecznie udaj się na warszawską Pragę i zobacz mural „Powstanie Warszawskie 1944”.

Powstanie Warszawskie 1944, ul. Okrzei 5, Warszawa

Edward Stachura – Sted – jego utwory zna cała Polska

Jest takie miejsce w naszych duszach, gdzie można odnaleźć cząstkę Edwarda Stachury. Jest i takie miejsce w Warszawie. To stara kamienica przy ulicy Rębkowskiej, tuż obok miejsca, gdzie żył i zmarł polski twórca. Na jej elewacji możesz podziwiać stworzony w 2020 roku mural „Edward Stachura – Sted”.

Idąc przez życie, pamiętaj też słowa tekstów Edwarda Stachury i czerp z nich siłę:

…Ty co płaczesz ażeby śmiać mógł się ktoś
Już dość Już dość Już dość
Odpędź czarne myśli
Dość już twoich łez
Niech to wszystko przepadnie we mgle
Bo nowy dzień wstaje
Bo nowy dzień wstaje
Nowy dzień…

Edward Stachura – Sted, ul. Rębkowska 4, Warszawa

Świątynia – niecodzienna wśród praskich kapliczek

Warszawska Praga to miejsce, w którym znajdziesz chyba najwięcej w stolicy kapliczek. W wielu podwórkach spotkasz tam stojące samotnie lub wiszące na ścianach kamienic stare, ale wciąż otoczone czcią kapliczki z figurkami Matki Bożej lub świętych.

To właśnie ta specyfika Pragi była inspiracją dla niemieckiej pary artystów Low Bros. Stworzyli oni mural, który choć na pierwszy rzut oka tak nie wygląda, to przedstawia kapliczkę, z której na kolejnych warstwach pikseli tworzony jest obraz sanktuarium Matki Bożej.

Czy my dojrzeliśmy to, co chcieli przekazać autorzy? Prawdę powiedziawszy było nam ciężko dojrzeć ich wizję. Ale może po prostu jesteśmy zbyt mało cyfrowi i obraz przedstawiony za pomocą pikseli nie był widoczny dla naszych oczu.

Świątynia, ul. Mała 8, Warszawa

Siewca Snów – sen o warszawskim kibucu

Na początku XX wieku na Grochowie, będącym częścią warszawskiej Pragi Południe, znajdował się kibuc. Był to największy i najbardziej znany ośrodek przygotowujący Żydów do emigracji do Palestyny. Miejsce to było również ważne podczas przygotowań do powstania zbrojnego w getcie warszawskim.

Z historii tej postanowiła zaczerpnąć Mona Tusz, jedna z najbardziej znanych w Polsce artystek street artu, gdy mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej przy ulicy Żółkiewskiego poprosili ją o przyozdobienie swojego bloku muralem.

„Siewca Snów” nawiązuje do mieszczącej się nieopodal wytwórni mat trzcinowych Kleina, ma też być ukojeniem dla zamieszkujących i odwiedzających to miejsce ludzi. Czy szum wijących się trzcin ukoił nas do snu? Nie, ale na pewno podziałał wyciszająco.

Siewca Snów, Żółkiewskiego 3 (od strony podwórka), Warszawa

Praski Grajek – klimatu warszawskiej Pragi nikt nie podrobi

Oglądając stare filmy o Warszawie można zauważyć dwa stereotypy przedstawiające mieszkańców Pragi. Pierwszy to praski cwaniaczek, który nie da sobie w kaszę dmuchać i zawsze postawi na swoim. Drugi to wesoły mężczyzna z akordeonem w rękach śpiewający fajne piosenki.

Gdy przy ulicy Wrzesińskiej powstawały nowe bloki, postanowiono ozdobić je zachowując „praski” styl. I tak powstał „Praski Grajek” – mural przedstawiający wesołego chłopaka grającego na akordeonie. Jego odwrócona do góry nogami postać, zdawałoby się wisząca nad panoramą lewobrzeżnej Warszawy, uzmysławia nam, że mieszkańcy Pragi choć są warszawiakami, to jednak są inni – są „ludźmi z Pragi”.

Praski Grajek, ul. Wrzesińska 6, Warszawa

Legia Grochów – od kołyski aż po grób, jedno miasto, jeden klub

Nie ma wśród prawdziwych warszawiaków człowieka, który nie kojarzy czerwono-biało-zielono-czarnych barw. Mieszkańcy stolicy są dumni ze swojego klubu sportowego, który od lat wielokrotnie dawał im powody do świętowania.

Swoją miłość do Legii kibice warszawskiej drużyny uwieczniają również na murach kamienic i bloków. Ten tekst byłby niekompletny, gdybyśmy nie zamieścili w nim informacji o muralach sławiących Legię Warszawa. Jeden z nich znajdziesz na ul. Kordeckiego. Gdy koło niego staniesz, zanuć cicho:

Od kołyski aż po grób
jedno miasto, jeden klub.
Za te barwy, za naszą stolicę
pójdą w bój wierni Legii kibice.

A wtedy może poczujesz siłę drzemiącą w starych praskich ziemiach.

Legia Grochów, ul. Kordeckiego 19, Warszawa

Gdzie znajdziesz murale na warszawskiej Pradze?

Czy to już wszystkie murale, które znajdziesz na warszawskiej Pradze? Oczywiście, że nie. Jest ich tam znacznie więcej. Wszystkie, które odwiedziliśmy, umieściliśmy na załączonej poniżej mapie – jest ich ponad 40.

Jeśli znasz jeszcze jakieś murale na Pradze, to śmiało pisz w komentarzach. Chętnie je zobaczymy.

Powiedz nam, co sądzisz o tym artykule