Blogotok 2018 – świat okiem blogerów

Ostatnio, jak wielu z Was pewnie już wie, zacząłem odwiedzać spotkania organizowane dla blogerów, a mające pomóc im w poprawieniu swojego warsztatu, wymianie doświadczeń i pogłębieniu wiedzy. Nie ma co ukrywać, że podczas tego typu imprez odbywają się też różne mniej formalne spotkania, na których można się bliżej poznać, czy usłyszeć kilka historii z życia (nie koniecznie blogowego) wziętych.

Niedawno taki „spęd” blogerów miał miejsce w Kielcach, więc nie musiałem nawet daleko się przemieszczać. Wystarczyło się zapisać i oczekiwać na zakwalifikowanie do zaproszonej grupy. Tak dobrze czytacie, nie wszyscy mają możliwość dostać się na takie warsztaty. Po kilku dniach niepewności przyszła do mnie wiadomość na e-mail – potwierdzenie uczestnictwa wraz ze szczegółowym planem imprezy, którą był odbywający się już po raz kolejny Blogotok.

Ci, którzy mnie czytają i znają wiedzą, że z rannym wstawaniem nie mam żadnych problemów. Tak było i tym razem. Wszystko odbywało się jednak na terenach kieleckich targów, a więc tak trochę na „zadupiu” miasta. Trzeba więc było ogarnąć dojazd, do wyboru miałem taksówkę (za którą zapłaciłbym pewnie jak za zboże) lub autobusy. Wybrałem tę drugą opcję, choć wiązała się z przesiadką. Jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że zamieszczony w internecie przez kieleckie MPK rozkład jazdy, ma się nijak do tego rozwieszonego na przystankach.

No cóż trzeba było trochę się przejść na piechotę i wsiąść do innego autobusu. Gdy już się rozsiadłem i sprawdziłem w telefonie swoje internety, zacząłem przysłuchiwać się rozmowom otaczających mnie i ciągle ubywających ludzi. Na siedzeniu za mną siedziały dwie dziewczyny prowadzące zażartą dyskusję, na przystanek przed końcem trasy połapałem się, ze zmierzają do tego samego celu co ja. Po wyjściu podszedłem do nich i się przedstawiłem. Jako, że na miejsce spotkania mieliśmy kawałek to zdążyliśmy trochę się poznać.

Moimi nowymi koleżankami były:
– Agnieszka Bujnowska prowadząca blog Moja lepsza wersja, w którym zajmuje się tematami związanymi z szeroko pojętymi metodami dbania o ciało za pomocą najróżniejszych kosmetyków. Jak sama o sobie mówi jest też kobietą na widok której ekspedientki w perfumeriach uciekają z krzykiem na zaplecze. Oczywiście nie dlatego, że starach budzi jej wygląd, a dlatego, że boją się z nią zmierzyć w merytorycznej rozmowie,

– Marlena Żyła przedstawiająca swoje teksty w sieci od niedawna. Na blogu Piórko Feniksa pisze o tym co ją cieszy i fascynuje w życiu. W jednym z tekstów przeprowadziła wiwisekcję motorów swojej twórczości, przyznając się, że w dzieciństwie nie lubiła czytać, a sytuację tę zmieniła dopiero Ania z Zielonego Wzgórza. O chwała Ci L.M. Montgomery, że popychasz młode zdolne dziewczyny do rozwijania ich talentów.

Po zarejestrowaniu się i otrzymaniu powitalnego startera chwilę jeszcze się powłóczyliśmy, zanim dotarła do nas koleżanka Marleny – Ola. Dziewczyna prowadzi blog Ephemeric Beauty, który kieruje do kobiet pragnących w naturalny sposób podkreślić piękno swojego ciała. Jeśli myślicie, że interesuje ją wyłącznie tematyka związana z urodą to się mylicie. Ola jest również świetnym fotografem, potrafiącym oddać na swoich zdjęciach naturalne piękno.

W końcu nadszedł czas pierwszych prelekcji. Na początek na scenie pojawił się Clark Kent we własnej osobie. Z wielkim S na klatce piersiowej stanął przed nami Marcin Perfuński, czyli SuperTATA. I jak na superbohatera przystało zaczął od wysokiego C, no bo sami powiedzcie czy nie jest takim porównanie naszej twórczości do twórczości… apostołów, głoszących swoje przemyślenia ponad 2000 lat temu.

W czasie bardzo ciekawego wykładu Marcina, na krześle obok mnie usiadła dziewczyna z pięknymi długimi włosami. Podała mi rękę i przedstawiła się Agnieszka jestem. Nawet nie przewidywałem, co za chwilę się zdarzy. Gdy Supertata skończył mówić i odfrunął do siedzącej w pierwszym rzędzie córki (która jak później się okazało ma już aspiracje, aby w blogosferze przegonić swojego ojca), moja sąsiadka wstała i ruszyła w kierunku wyciągniętego do niej mikrofonu. Z cichej i spokojnej Agnieszki zmieniła się nagle w istny wulkan energii. Po jej występie wcale się nie dziwię, że prowadzony przez nią blog Na Piękne Włosy (choć jego nazwa kiedyś brzmiała inaczej) bije rekordy popularności, a jego autorka stała się dla wielu ludzi guru w dziedzinie „włosingu”.

Przed przedstawieniem Wam kolejnego prelegenta, spytam czy lubicie jeść? Ja, co zresztą po mnie widać, bardzo lubię. Dlatego z niecierpliwością oczekiwałem na występ Macieja Blatkiewicza, którego znajdziecie pod adresem maciej.je. Facet twierdzi, że zje wszystko i poprawi bekonem. I to prawda, człowiek ten kocha jedzenie, a miłośnicy dobrej szamy kochają jego. Więc jeśli jeszcze nie wiecie, gdzie wybrać się na obiad, czy kolację to zaglądajcie szybko na jego blog.

Na pytanie czy istnieje życie po studiach Janina Bąk odpowiedziała: Istnieje, ale co to za życie? Niższe stężenie alkoholu we krwi, wyższe podatki, słabsza wątroba i mocniejszy kręgosłup moralny. Już za te słowa można ją pokochać, a gdy jeszcze dodać, że jest podróżnikiem, tak, tak robi bowiem wypady do Czech, Niemiec, a nawet Katowic, z których wynosi mega prawdę życiową (z którą się zgadzam), że najważniejsze w podróży to mieć ze sobą majtki, to powstaje nam ideał kobiety. Jeśli jeszcze jej nie znacie to klikajcie na Janina Daily.

Kolejny prelegent Jan Favre uwielbia pisać i to tak bardzo, że od czterech lat tylko z tego się utrzymuje (nie wiedziałem, że w Polsce tak można 😉 ). Ostatnio napisał i wydał książkę o intrygującym tytule „Lunatycy”. Jeśli chcielibyście się w nią zagłębić, a myślę, że warto, to wskakujcie w internety i odwiedźcie stronę autora Stayfly.

Co niektórzy twierdzą, że obecny świat facebookiem stoi. I chyba jest w tym trochę racji, bo czyż wielu z nas nie zagląda na swoje konto przynajmniej raz dziennie, czy nie dzielimy się tam czasami swoimi najskrytszymi pragnieniami, czy nie pokazujemy tego co właściwie powinno pozostać ukryte, baa bywa i tak, że czasami real jest jedynie przygrywką do „prawdziwego” świata, który odnajdujemy w sieci stworzonej m.in. przez Marka Zuckerberga. Świat social mediów nie ma tajemnic przed Tomaszem Brusikiem autorem bloga Rysujefejsbuki, który Wam polecam.

No dobra powiecie, facet masz blog podróżniczy, a piszesz nam tu o całkiem innych sprawach, gdzie te podróże? Otóż, jak wiecie na torcie najważniejsza jest wisienka, a podczas obiadu deser. Ostatnimi prelegentami (choć ich wystąpienie nie było wcale ostatnie), których chciałbym Wam przybliżyć są Karol i Ola Lewandowscy. Ludzie, których podziwiam (no dobra Olę bardziej, bo ma zniewalający uśmiech 😉 ). Myślę, że wszyscy o nich słyszeliście w końcu już od dłuższego czasu przemierzają świat swoim busem. Teraz szykują się do kolejnego etapu wyprawy przez trzy Ameryki. A o odbytych podróżach napisali aż cztery książki, które możecie kupić na ich stronie internetowej Busem przez świat.

Po części oficjalnej większość uczestników przeniosła się na After Party do, w sumie niedawno otwartej, kieleckiej knajpki o nazwie Plac Cafe. Było głośno, wesoło i dalej pogłębialiśmy swoje znajomości. Na szczegóły rozmów spuszczę kotarę milczenia, w końcu do Pudelka trochę mi daleko.

Kolejnego dnia Jakub Juszyński, autor bloga Tym Razem zabrał chętnych na spacer ulicami Kielc (fajna rozrywka dla przyjezdnych, ale i mieszkańców miasta).
Podczas ciekawej historycznej wędrówki chwile marszu umilałem sobie rozmowami z 2 parami blogerów podróżniczych:
– Gohą i Kamilem, przemierzającymi świat na dwóch nogach i czterech kołach – autorzy bloga RobiMy Podróże, udowadniają, że nie ma barier w posiadanej pasji;

– Sylwią i Grześkiem, którzy twierdzą, że zaczęli podróżować właściwie dopiero gdy urodził się ich syn Igor miłośnik poznawania świata i dinozaurów. Opisy ich ciekawych wypraw znajdziecie na Tu i Wszędzie.

Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o trzech wyjątkowych dziewczynach, od których można czerpać siłę i pogodę ducha: Patrycji (live4live), Karolinie (karolinafuryk), Ana (leyraa-shop).

8 uwag do wpisu “Blogotok 2018 – świat okiem blogerów

  1. Dziękuję za wspomnienie o mnie 😉 fajny wpis i rzucenie okiem na Blogotok z innej strony. Takiej relacji jeszcze nie widziałam na żadnym blogu, nawet na moim 😀

      1. No jasne, inne spojrzenie na ten sam temat jest niezmiernie ciekawe 😉 Ponadto zapytam czy widzimy sie może w najbliższy piątek na spotkaniu z blogerami Busem przez świat? 😉

  2. O proszę zostałam wspomniana 🙂 To była najlepsza edycja pod względem wiedzy, jedzenia, i fajnych ludzi 😄

Dodaj komentarz