Londyn – świat muzeów

Stolicę Wielkiej Brytanii rocznie odwiedza około 30 milionów turystów. Nie ma się więc co dziwić, biorąc pod uwagę dodatkowo kolonialną przeszłość Anglii, że Londyn jest jednym z największych światowych centrów muzealnych. W samym mieście znaleźć można ponad 60 muzeów i stałych galerii, nie wspominając o tych, które otwierają się okresowo. Co więc wybrać, gdy jesteśmy tam tylko przejazdem i mamy dzień lub dwa na zwiedzanie? Postaramy się Wam pomóc. Oczywiście poniższe zestawienie jest całkowicie subiektywne i potraktujcie je jako inspirację.

Na początek zabierzemy Was do największego na świecie kompleksu muzealnego. British Museum powstało w 1753 roku i od tamtej pory ciągle poszerza swoje zbiory. Obecnie posiada 10 głównych działów obejmujących wszystkie rejony świata. Znajdziecie w nich między innymi: kamień z Rosety, szkic Leonarda da Vinci, rzeźby z Partenonu w Atenach, skarb z Sutton Ho czy listy z Amarny (korespondencja egipska z czasów faraona Amenhotepa III). Miłośników Dalekiego Wschodu zachwyci kolekcja brytyjskiego podróżnika Marca Steina, a wielbicieli egipskich piramid zbiór mumii.
British Museum można odwiedzać codziennie od 10:00 do 17:30, a co najważniejsze wstęp na wystawy stałe jest całkowicie darmowy. Jak dla nas pozycja obowiązkowa na liście „do zobaczenia”.

Jeśli natomiast lubicie naturę oraz żyjące i dawno wymarłe gatunki zwierząt, koniecznie odwiedźcie Natural History Museum. Wśród ponad 70 milionów eksponatów (tak, dobrze widzicie) znajdziecie okazy botaniczne, entomologiczne, zoologiczne czy paleontologiczne. Tylko tam obok małej niepozornej mrówki natkniecie się na wielkie szkielety dinozaurów. Chcecie zobaczyć piękne i kolorowe, skamieniałe drzewa, a może wolicie świat barwnych motyli? Nic trudnego, wystarczy wyskoczyć na chwilę do Londynu. Całości pilnuje, siedząc w wygodnym choć chyba twardym fotelu, człowiek, który stworzył ewolucję (no dobra, może tylko ją opisał, ale to i tak było bardzo dużo w jego czasach) – Charles Robert Darwin.
Podobnie jak British Museum, Natural History Museum można zwiedzać za darmo (uwielbiam londyńskie muzea państwowe). Godziny wstępu też są podobne od 10:00 do 17:50. A co ucieszy Waszych małych podróżników, wielu eksponatów można dotykać.

Skoro pojawiły się już historyczne zdobycze kulturalne i groźne dinozaury, to najwyższy czas na wielką sztukę (przez duże S). Mieszcząca się przy Trafargar Square National Gallery to raj dla tych, którzy lubią malarstwo. Leonardo da Vinci, Vincent van Gogh, Claude Monet, Rembrandt czy Peter Paul Rubens, wszyscy mają tam swoje miejsce na ścianach. Ich dzieła trafiają do duszy nie tylko znawców, ale i laików (takich jak ja), którzy ze sztuką nie mają zbyt wiele wspólnego.
National Gallery otwarta jest codziennie od 10:00 do 18:00 i również jest bezpłatna.

Będąc przy sławnych ludziach, trzeba koniecznie wspomnieć o Westminster Abbey. Opactwo może i nie jest stricte wystawą muzealną, ale warto do niego wstąpić. Od razu zaznaczę, że zawsze miałem pecha i nigdy mi się ta sztuka nie udała. A czemu? Dwukrotnie Królowa Matka zapragnęła wpaść tam na chwilę dokładnie w tym samym czasie. I choć z urodzenia jestem szlachcicem, to jednak dwory królewskie to za wysokie progi na moje nogi. Westminster jest miejscem koronacji królów brytyjskich od wielu stuleci, tam również pochowani są znani ludzie. Ot, chociażby: William Szekspir, George Byron, Izaak Newton, Karol Darwin, David Herbert Lawrence (facet, który m.in. jako pierwszy w nowożytnej europejskiej literaturze opisał wspólny orgazm mężczyzny i kobiety) czy pochowany w zeszłym roku wielki uczony Stephen Hawking.
Godziny zwiedzania dyktują nabożeństwa, przeważnie jest to od 9:30 do 15:30. Niestety, wejście jest płatne – 20 funtów (on line), 22 funty (w kasie).

Wspomnieliśmy, że Wielka Brytania była jednym z największych kolonizatorów na świecie. Aby móc podbijać dalekie lądy i nieodkryte ziemie, Anglicy musieli mieć dobre mapy i świetnie orientować się w rozkładzie kontynentów.
Niezmiernie ważnym było więc wyznaczenie siatki geograficznej. Jak pewnie pamiętacie ze szkoły, jej centralny punkt „południk zero” przechodzi właśnie przez Londyn, a dokładnie jego dzielnicę Greenwich. W 1675 roku na polecenie króla Karola II wybudowano na pełnym zieleni wzgórzu Królewskie Obserwatorium Astronomiczne. Dzisiaj już nie pełni ono swojej historycznej funkcji. Powodem jest to, iż Londyn jest zbyt rozświetlonym miastem i po prostu nie widać dobrze stąd gwiazd. Dzięki temu można zwiedzać jego wnętrza i poznać historię odkryć astronomicznych, magię zegarów, a co najważniejsze stanąć jednocześnie na półkuli wschodniej i zachodniej naszego Globu. Jeśli lubicie patrzeć w gwiazdy, odwiedźcie też miejscowe planetarium.
Godziny otwarcia prawie takie same jak wszędzie, od 10:00 do 17:00, cena biletu 13,50 funtów.

Kilkaset metrów dalej wznosi się okazały budynek, a w nim natkniemy się na wspomnienia o piratach, korsarzach i wielkich odkrywcach mórz i oceanów. National Maritime Museum posiada największe na świecie zbiory odnoszące się do morskiej historii Wielkiej Brytanii. A trzeba przyznać, że była ona imponująca. W sumie to nie ma co się dziwić, w końcu żeby coś zdobyć Anglicy musieli wsiąść na łodzie (pamiętajmy, że kraj ten jest wyspą). Ogromna kolekcja skrywa też mniej chlubne elementy, ot chociażby zrabowane w czasie II wojny światowej dzieła sztuki. Co prawda Brytyjczycy twierdzą, że się im one należały jako zwycięzcom, no ale mówmy szczerze kradzież to kradzież. W Narodowym Muzeum Morskim dobrze będą czuć się i Wasze dzieci, przygotowano bowiem dla nich wiele atrakcji.
Wystawy są czynne codziennie w godzinach od 10:00 do 17:00. Za zwiedzanie płacą tylko dorośli – 10,35 funtów.

Niedaleko powyższych muzeów ustawiono w suchym doku jeden z najszybszych na świecie kliprów herbacianych. W XIX wieku, gdy doskonale kwitł handel z krajami orientu (hmm, Chińczycy już wtedy wiedzieli, jak podbijać rynki), Cutty Sark bił rekordy prędkości. Na pełnych żaglach mógł przepłynąć dziennie około 650 km, co było imponującym wynikiem. Dodatkowym argumentem za tym, aby zajrzeć na pokład tego pięknego żaglowca jest to, że obecnie jest on jedyną tego typu jednostką, jaka się zachowała na świecie. A jeśli w międzyczasie znuży Was londyński spacer, to możecie przysiąść w mieszczącej się pod kadłubem kawiarni i skosztować prawdziwej angielskiej herbatki.
Statek można odwiedzać od 10:00 do 17:00 i kosztuje to 12,15 funtów.

Cutty Sark nie jest jedyną jednostką morską, którą możecie zobaczyć w Londynie od środka. Jeśli wolicie trochę nowsze okręty, to zapraszam Was na nadbrzeże Tamizy, tuż przy Tower Bridge. Stoi tam zacumowany lekki krążownik HMS Belfast z czasów II wojny światowej. Obecnie jest to największe tego typu muzeum w Europie.
Bilety w cenie 18 funtów uprawniają do zwiedzania w godzinach od 10:00 do 17:00.

Wskazane powyżej atrakcje dobieraliśmy oczywiście subiektywnie i nie wyczerpują one całego szeregu muzeów i wystaw dostępnych w Londynie. Chcieliśmy wskazać Wam jedynie różnorodność oferty, z jakiej możecie korzystać, przyjeżdżając do stolicy Wielkiej Brytanii.
Jeśli planujecie spacer wzdłuż Tamizy, to zajrzyjcie do naszego poprzedniego tekstu Londyn – piekielny spacer wzdłuż Tamizy.

Dodaj komentarz