Cieszyn – bracia, mrówki i dwie legendy

Zapraszam Was na krótką wycieczkę po mieście założonym według legendy przez trzech braci. Rozwijały się tutaj trzy religie, a dzisiaj rzeka dzieli je pomiędzy dwa kraje. Możemy tam również pospacerować po uliczkach „Wenecji”, czy znaleźć się pośród scenerii z dwudziestozłotówki.

Czytaj dalej „Cieszyn – bracia, mrówki i dwie legendy”

Sztuka niejedno ma imię

Po wizycie w Nikiszowcu, wyruszyłem na dalszy podbój Katowic. Moim kolejnym celem było odwiedzenie miejsca, gdzie sztuka spotyka się z techniką. Miejsca, w którym jeszcze nie tak dawno wrzała ciężka praca tysięcy rąk, a które dzisiaj odwiedzane jest przez tysiące ludzi, żądnych spotkań z kulturą i historią.
W tym poście znajdziecie sporo zdjęć, a trochę mniej tekstu, bo chyba lepiej miejsce to zobaczyć niż sobie wyobrażać.

Czytaj dalej „Sztuka niejedno ma imię”

Zdjęcia – spacer ulicami Bielska-Białej

Dzisiaj zabiorę Was na foto-wyprawę ulicami miasta, które oficjalnie powstało w 1951 roku, choć swoje początki datuje już w XIII wieku. Bielsko-Biała, bo o nim tu mowa jest idealnym miejscem wypadowym dla osób chcących wybrać się na wędrówki po Beskidach. Znajduje się tam m.in. zamek książąt Sułkowskich, którego historia zaczyna się już w XIV wieku, Browar Miejski dzisiaj restauracja, która nawiązuje do mieszczącego się nieopodal w XIX wieku browaru, można w niej zapoznać się z procesem produkcji regionalnego piwa. Parki miejskie zachęcają do chwil odpoczynku, a klimatyczne uliczki do spacerów. Ale co ja będę się tu rozpisywał, zobaczcie sami.

Czytaj dalej „Zdjęcia – spacer ulicami Bielska-Białej”

zamek na wzgórzu bezchmurne niebo ogrodzieniec

Ogrodzieniec i Gród na Górze Birów – pomiędzy Krakowem a Częstochową

W tytule tego tekstu znalazły się trzy, jakże odmienne, postaci. Co je łączy?  Wszystkie łączy kontakt z jednym z najpiękniejszych zrujnowanych polskich zamków, mieszczących się na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Jego nazwa brzmi Ogrodzieniec.

Czytaj dalej „Ogrodzieniec i Gród na Górze Birów – pomiędzy Krakowem a Częstochową”

Babia Góra – kapryśna jak kobieta

Proponujemy dzisiaj małą wycieczkę na najwyższy szczyt Beskidów – Babią Górę, zwaną też Diablakiem. Skąd takie nazwy? Nie znamy dokładnie ich etymologii, ale skojarzenie jest jedno i wydaje się logiczne. Jest to niezwykle kapryśna góra, w ciągu kilku minut z cichej i spokojnej potrafi zamienić się w rozhuczaną i groźną. Czy coś Wam to przypomina?

Czytaj dalej „Babia Góra – kapryśna jak kobieta”