Warmia i Mazury – w grodzie Kopernika i u misjonarzy

Warmia i Mazury to jedne z piękniejszych rejonów naszego kraju. Podczas naszej podróży po Polsce północnej i wschodniej mieliśmy możliwość zobaczyć wiele ciekawych zakątków tego regionu. Tych bardziej oczywistych i tych mniej znanych jest dużo, więc musieliśmy z braku czasu ograniczyć się do pewnej ich części. Mamy nadzieję, że nasze propozycje przypadną Wam do gustu. W poniższym tekście znajdziecie kilka z nich, a następne podamy w kolejnych.

Czytaj dalej „Warmia i Mazury – w grodzie Kopernika i u misjonarzy”

Elbląg – klocek lego i duże EL

W kolejnej części mojej wizyty w Elblągu znalazłem wielki klocek lego i wstąpiłem do kościoła, który okazał się być galerią sztuki. „Wsłuchałem się” też w duży mural, odwiedziłem muzeum (no prawie) i rzuciłem okiem na dwa ratusze. A poza tym sporo pospacerowałem i miałem z tego przyjemność. A zaczęło się tak…

Czytaj dalej „Elbląg – klocek lego i duże EL”

Elbląg – miasto dzielnego Piekarczyka

Gdy się obudziłem, na zegarku dochodziła piąta rano. Moi znajomi jeszcze smacznie spali. Postanowiłem więc, że wymknę się po cichu i zobaczę, co ciekawego oferuje przyjezdnym Elbląg – najniżej położone polskie miasto, a do tego jedno z najstarszych w naszym kraju.

Czytaj dalej „Elbląg – miasto dzielnego Piekarczyka”

Sopot – molo i obóz zagłady

Tego dnia naszej polskiej objazdówki ze znajomymi postanowiliśmy na krótko wpaść do pewnego nadmorskiego miasta, które jest słynne już od wielu lat, a następnie zatrzymać się na chwilę w miejscu, gdzie każda piędź ziemi aż krzyczy od bólu, cierpienia i bezmyślnej głupoty, popychającej ludzi do zbrodni.

Czytaj dalej „Sopot – molo i obóz zagłady”

Pomorze – godzina 5 minut 30

Godzina piąta minut trzydzieści, kiedy pobudka zagrała – tak się zaczyna jedna z bardziej znanych piosenek wojskowych. Do rezerwy się raczej nie wybieram (bo już dawno w niej jestem), ale wczesne pobudki to podczas wyjazdów moja domena. Dzięki temu mam czasami możliwość zwiedzenia niektórych miejsc , bez normalnej dla nich ilości tłumów.

Czytaj dalej „Pomorze – godzina 5 minut 30”

Zachodniopomorskie – Wikingowie i szlak solny

Jak część z Was już wie pod koniec maja wybrałem się na ponad dwutygodniowy objazd Polski północnej i wschodniej. Choć nie ja przygotowywałem program tego wyjazdu i na trasę nie miałem większego wpływu, to uważam go za dość udany. W najbliższych tekstach pokażę Wam co warto zobaczyć podróżując wzdłuż naszych granic. A wszystko zacznie się w mieście, które przez krótki czas po II wojnie światowej nosiło niezbyt chwalebną nazwę Gołonóg.

Czytaj dalej „Zachodniopomorskie – Wikingowie i szlak solny”

Warszawa – Alicja w krainie czarów

Jak już wiecie z poprzedniego tekstu moją ostatnią podróżą w zeszłym roku był wyjazd do Warszawy. Obiecałem Wam w nim również, że zabiorę Was do tajemniczego świata w samym centrum stolicy. Świata, który niektórzy chcą zniszczyć. Poza tym stanąłem tego dnia oko w oko z jednym z najniebezpieczniejszych drapieżników wszechczasów i spojrzałem w twarz pięknej peruwiańskiej królowej.

Czytaj dalej „Warszawa – Alicja w krainie czarów”

Kraków – dziedzictwo

Dziedzictwo, słowo które dumnie brzmi i niesie z sobą dość silny przekaz. Bo przecież to właśnie dzięki niemu zostaliśmy ukształtowani, dzięki niemu wiemy kim jesteśmy i dlaczego jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Co więcej dziedzictwo nie jest jakimś pojęciem zamkniętym, ciągle bowiem je kształtujemy i przekazujemy kolejnym pokoleniom. A czemu o tym piszę? W ostatnich dniach wybrałem się do Krakowa, miasta teoretycznie dość dobrze mi znanego, które jednakże zawsze potrafi mnie czymś zaskoczyć. Tak było i tym razem.

Czytaj dalej „Kraków – dziedzictwo”