Elbląg – miasto dzielnego Piekarczyka

Gdy się obudziłem, na zegarku dochodziła piąta rano. Moi znajomi jeszcze smacznie spali. Postanowiłem więc, że wymknę się po cichu i zobaczę, co ciekawego oferuje przyjezdnym Elbląg – najniżej położone polskie miasto, a do tego jedno z najstarszych w naszym kraju.

Czytaj dalej „Elbląg – miasto dzielnego Piekarczyka”

Sapanta – Wesołe harce umarłych

Ostatniego dnia mojego wyjazdu do Rumunii miałem odwiedzić miejsce, które niejako było przyczynkiem do odbycia tej kilkunastodniowej podróży. Ci którzy czytają mnie uważnie, wiedzą, że lubię odwiedzać cmentarze. Nie mogłem więc odmówić sobie wizyty na jednym z nich. Nie był to jednak zwykły cmentarz, pełen ciszy i zadumy, a miejsce na wskroś… wesołe. Żeby jednak nie zamykać się wyłącznie pośród umarłych, wpadliśmy też do bardzo ciekawego skansenu wsi rumuńskiej, muzeum komunizmu i pospacerowaliśmy po miejskim targowisku.

Czytaj dalej „Sapanta – Wesołe harce umarłych”

Rumunia – Wampiry i taniec w deszczu

Kolejnego dnia mojej rumuńskiej podróży miałem odwiedzić jedno z bardziej mrocznych miejsc w Transylwanii, stanąć oko w oko z mrokami średniowiecza i niczym dzielny bohater z książkowych kart wywinąć się złu. Okazało się jednak, że to zło pokonało, a właściwie zniechęciło mnie do tego miejsca.

Czytaj dalej „Rumunia – Wampiry i taniec w deszczu”

Trasa Transfogaraska i Sybin – Droga, której nie widziałem

Kolejny dzień mojej podróży zaskoczył mnie rozpościerającą się wszędzie i wciskającą w każdą szczelinę ciała i jego otoczenia mazią, którą niektórzy nazywają mgłą. Niby zwiewna, ulotna, ale wprowadzająca napięcie i niepewność biała zawiesina oplatała wszystko wokół, gdy ruszaliśmy na najbardziej pokręconą rumuńską trasę.

Czytaj dalej „Trasa Transfogaraska i Sybin – Droga, której nie widziałem”

Warszawa – Alicja w krainie czarów

Jak już wiecie z poprzedniego tekstu moją ostatnią podróżą w zeszłym roku był wyjazd do Warszawy. Obiecałem Wam w nim również, że zabiorę Was do tajemniczego świata w samym centrum stolicy. Świata, który niektórzy chcą zniszczyć. Poza tym stanąłem tego dnia oko w oko z jednym z najniebezpieczniejszych drapieżników wszechczasów i spojrzałem w twarz pięknej peruwiańskiej królowej.

Czytaj dalej „Warszawa – Alicja w krainie czarów”

Lwów – Wiara, religia i człowiek

Jeśli chcecie dowiedzieć się co podczas mojej ostatniej podróży skłoniło mnie do rozmyślań na tematy wiary, czy różnych religii przeczytajcie ten tekst. Miejsce, które odwiedziłem nie było ani klasztorem buddyjskim, ani pustelnią mnicha, znajdowało się w samym centrum miasta, a jednak panowała w nim cisza i pewien rodzaj spokoju, może to przez jego poprzednią funkcję.

Czytaj dalej „Lwów – Wiara, religia i człowiek”

Cieszyn – bracia, mrówki i dwie legendy

Zapraszam Was na krótką wycieczkę po mieście założonym według legendy przez trzech braci. Rozwijały się tutaj trzy religie, a dzisiaj rzeka dzieli je pomiędzy dwa kraje. Możemy tam również pospacerować po uliczkach „Wenecji”, czy znaleźć się pośród scenerii z dwudziestozłotówki.

Czytaj dalej „Cieszyn – bracia, mrówki i dwie legendy”

Katowice – Sztuka niejedno ma imię

Po wizycie w Nikiszowcu, wyruszyłem na dalszy podbój Katowic. Moim kolejnym celem było odwiedzenie miejsca, gdzie sztuka spotyka się z techniką. Miejsca, w którym jeszcze nie tak dawno wrzała ciężka praca tysięcy rąk, a które dzisiaj odwiedzane jest przez tysiące ludzi, żądnych spotkań z kulturą i historią.
W tym poście znajdziecie sporo zdjęć, a trochę mniej tekstu, bo chyba lepiej miejsce to zobaczyć niż sobie wyobrażać.

Czytaj dalej „Katowice – Sztuka niejedno ma imię”