Londyn – świat muzeów

Stolicę Wielkiej Brytanii rocznie odwiedza około 30 milionów turystów. Nie ma się więc co dziwić, biorąc pod uwagę dodatkowo kolonialną przeszłość Anglii, że Londyn jest jednym z największych światowych centrów muzealnych. W samym mieście znaleźć można ponad 60 muzeów i stałych galerii, nie wspominając o tych, które otwierają się okresowo. Co więc wybrać, gdy jesteśmy tam tylko przejazdem i mamy dzień lub dwa na zwiedzanie? Postaramy się Wam pomóc. Oczywiście poniższe zestawienie jest całkowicie subiektywne i potraktujcie je jako inspirację.

Czytaj dalej „Londyn – świat muzeów”

Sapanta – Wesołe harce umarłych

Ostatniego dnia mojego wyjazdu do Rumunii miałem odwiedzić miejsce, które niejako było przyczynkiem do odbycia tej kilkunastodniowej podróży. Ci którzy czytają mnie uważnie, wiedzą, że lubię odwiedzać cmentarze. Nie mogłem więc odmówić sobie wizyty na jednym z nich. Nie był to jednak zwykły cmentarz, pełen ciszy i zadumy, a miejsce na wskroś… wesołe. Żeby jednak nie zamykać się wyłącznie pośród umarłych, wpadliśmy też do bardzo ciekawego skansenu wsi rumuńskiej, muzeum komunizmu i pospacerowaliśmy po miejskim targowisku.

Czytaj dalej „Sapanta – Wesołe harce umarłych”

Rumunia – Piekielne czeluście i sanktuarium

Na naszej liście rumuńskich atrakcji do odwiedzenia znalazła się niewielka wieś Kaczyca, w której znajduje się m. in. zabytkowa kopalnia soli. Udaliśmy się też do małej miejscowości słynącej z wyrobów sztuki garncarskiej. Nie zabrakło również obiektów sakralnych. Ci, którzy oczekują na rozwój spraw w historii mojej miłości do Błękitnookiej, też się nie zawiodą.

Czytaj dalej „Rumunia – Piekielne czeluście i sanktuarium”

Bukowina – błękitne oczy

Rumunia oczarowuje swoim pięknem, koi myśli i powoduje szybsze bicie serca. Kolejnego dnia mojej podróży po niej trafiliśmy do Suczawy – stolicy, a więc samego serca regionu Bukowina. Na tapetę poszła twierdza tronowa, ufortyfikowany monastyr oraz kilka kościołów i klasztorów. No i oczywiście dalej w skrytości ducha wzdychałem do wybranki mojego serca.

Czytaj dalej „Bukowina – błękitne oczy”

Cluj Napoca – Rumuński Amorek i kilka zabytków

Jak już część z Was wie wyjazd do Rumunii był dla mnie czymś nowym, a właściwie nie tyle nowym, co powrotem do dawnych czasów. Do kraju moich bardzo odległych przodków wyjechałem bowiem z biurem podróży, a nie samodzielnie. Czemu o tym piszę, bo ma to swoje przełożenie na to co się tam stało, a stało się…

Czytaj dalej „Cluj Napoca – Rumuński Amorek i kilka zabytków”

Rumunia – Wampiry i taniec w deszczu

Kolejnego dnia mojej rumuńskiej podróży miałem odwiedzić jedno z bardziej mrocznych miejsc w Transylwanii, stanąć oko w oko z mrokami średniowiecza i niczym dzielny bohater z książkowych kart wywinąć się złu. Okazało się jednak, że to zło pokonało, a właściwie zniechęciło mnie do tego miejsca.

Czytaj dalej „Rumunia – Wampiry i taniec w deszczu”

Trasa Transfogaraska i Sybin – Droga, której nie widziałem

Kolejny dzień mojej podróży zaskoczył mnie rozpościerającą się wszędzie i wciskającą w każdą szczelinę ciała i jego otoczenia mazią, którą niektórzy nazywają mgłą. Niby zwiewna, ulotna, ale wprowadzająca napięcie i niepewność biała zawiesina oplatała wszystko wokół, gdy ruszaliśmy na najbardziej pokręconą rumuńską trasę.

Czytaj dalej „Trasa Transfogaraska i Sybin – Droga, której nie widziałem”

Chiscau i Hunedoara – Jaskinia strachu i zamek pośród fabryk

Czy macie jakieś destynacje, które przyciągają Was niezmiennie, a do których jakoś Wam nie po drodze. Ja taką miałem do niedawna, wybierałem się do tego kraju już od kilku lat i zawsze coś mi wypadało. A w końcu to kraj moich przodków, baśniowych legend, strzyg i wampirów. Więc kiedy niespodziewanie trzy tygodnie temu trafiła mi się propozycja wyjazdu to nie zastanawiałem się i skorzystałem.

Czytaj dalej „Chiscau i Hunedoara – Jaskinia strachu i zamek pośród fabryk”