Rumunia – Piekielne czeluście i sanktuarium

Na naszej liście rumuńskich atrakcji do odwiedzenia znalazła się niewielka wieś Kaczyca, w której znajduje się m. in. zabytkowa kopalnia soli. Udaliśmy się też do małej miejscowości słynącej z wyrobów sztuki garncarskiej. Nie zabrakło również obiektów sakralnych. Ci, którzy oczekują na rozwój spraw w historii mojej miłości do Błękitnookiej, też się nie zawiodą.

Czytaj dalej „Rumunia – Piekielne czeluście i sanktuarium”

Cluj Napoca – Rumuński Amorek i kilka zabytków

Jak już część z Was wie wyjazd do Rumunii był dla mnie czymś nowym, a właściwie nie tyle nowym, co powrotem do dawnych czasów. Do kraju moich bardzo odległych przodków wyjechałem bowiem z biurem podróży, a nie samodzielnie. Czemu o tym piszę, bo ma to swoje przełożenie na to co się tam stało, a stało się…

Czytaj dalej „Cluj Napoca – Rumuński Amorek i kilka zabytków”

Kraków – dziedzictwo

Dziedzictwo, słowo które dumnie brzmi i niesie z sobą dość silny przekaz. Bo przecież to właśnie dzięki niemu zostaliśmy ukształtowani, dzięki niemu wiemy kim jesteśmy i dlaczego jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Co więcej dziedzictwo nie jest jakimś pojęciem zamkniętym, ciągle bowiem je kształtujemy i przekazujemy kolejnym pokoleniom. A czemu o tym piszę? W ostatnich dniach wybrałem się do Krakowa, miasta teoretycznie dość dobrze mi znanego, które jednakże zawsze potrafi mnie czymś zaskoczyć. Tak było i tym razem.

Czytaj dalej „Kraków – dziedzictwo”

Warszawa – Syrenka, wieża widokowa i podziemia kościoła

Dzisiaj będziemy kontynuować marsz Krakowskim Przedmieściem, spojrzymy na najdroższy hotel, odwiedzimy chyba najgorętsze miejsce naszej stolicy, wpadniemy w odwiedziny do Syrenki (choć nie tej stojącej nad Wisłą) i zwiedzimy kościół muzeum.

Czytaj dalej „Warszawa – Syrenka, wieża widokowa i podziemia kościoła”

Warszawa – za murem – zwyczajni/niezwyczajni

Są miejsca, gdzie czas zatrzymuje się, gdzie wszyscy ludzie są sobie równi, gdzie nic poza pamięcią i miłością już się nie liczy. Miejsca, po których wśród drzew i kamieni przemykają eteryczne postacie: uśmiechnięta kobieta w rozkloszowanej spódnicy, poważny pan w surducie i cylindrze, czy też mały szkrab z kolegami grający w palanta (nota bene polską grę będącą protoplastą baseballu).

Czytaj dalej „Warszawa – za murem – zwyczajni/niezwyczajni”

Warszawa – miasto, które da się lubić

Wybrałem się ostatnio do jednej z europejskich stolic, miasta położonego w centralnej części swojego kraju. Miasta, które podniosło się dosłownie z gruzów, jakie zostały po nim w wyniku działań mających na celu jego eksterminację. Spytacie pewnie co może być ciekawego w takim odbudowanym grodzie, otóż bardzo dużo. Stykają się tam historia i nowoczesność, wszędzie też widać pamięć o dniach minionych, choć rozwój obrał kierunek na nowoczesność.

Czytaj dalej „Warszawa – miasto, które da się lubić”