Lwów – Jak trafiłem do Gaju

Dzisiaj zabiorę Was w pierwszą, z kilku odcinkowego cyklu, podróż za wschodnią granicę. Postaram się w nim pokazać różne oblicza miejsca na wskroś multikulturowego, choć obecnie uważanego za zaścianek. Miejsca, które Polacy uważają za swoje. Nie są w tym jednak osamotnieni, również inne państwa pragną udowadniać jak bardzo te tereny należą do nich. Ostatnio mimo wielu zapewnień o wzajemnej przyjaźni wybuchły kolejne animozje na tle wzajemnych relacji, wywołane głośnym już filmem Wojciecha Smarzowskiego (nie będę się o nim wypowiadał, bo go jeszcze nie oglądałem).

Czytaj dalej „Lwów – Jak trafiłem do Gaju”

Cieszyn – bracia, mrówki i dwie legendy

Zapraszam Was na krótką wycieczkę po mieście założonym według legendy przez trzech braci. Rozwijały się tutaj trzy religie, a dzisiaj rzeka dzieli je pomiędzy dwa kraje. Możemy tam również pospacerować po uliczkach „Wenecji”, czy znaleźć się pośród scenerii z dwudziestozłotówki.

Czytaj dalej „Cieszyn – bracia, mrówki i dwie legendy”