Lwów – Na pożegnanie

Na zakończenie moich opowieści o Lwowie chciałbym zabrać Was do kilku miejsc, których wnętrz nie odwiedziłem, choć niewątpliwie na to zasługują (będę musiał to naprawić przy kolejnej bytności w tym mieście). Pragnę pokazać Wam również dwie kolejne budowle obronne. A na koniec osłodzę Wam lwowski pobyt i wyruszę na dworzec.

Czytaj dalej „Lwów – Na pożegnanie”

Łódź – dworzec, film i ptak z odpadów

Pewnego weekendowego dnia postanowiłem wybrać się do miasta, które w opinii jednych jest zachwycające, inni natomiast mówią, że to koszmar i nie warto tam zaglądać. Co prawda odwiedzałem już je, ale tylko przelotnie i nie zdążyłem wyrobić sobie opinii, tym razem postanowiłem się nie skupiać na jednej atrakcji tylko pospacerować trochę ulicami i zobaczyć co z tego wyniknie. Oczywiście pewien plan miałem w głowie, choć jak się okazało później plany to jedno, a żywiołowa natura to drugie. Gdy coś mnie zainteresuje to podążam w tym kierunku choćby z wywieszonym językiem i na czworakach, ale tym razem aż tak nie musiałem się wysilać.

Czytaj dalej „Łódź – dworzec, film i ptak z odpadów”