Sapanta – Wesołe harce umarłych

Ostatniego dnia mojego wyjazdu do Rumunii miałem odwiedzić miejsce, które niejako było przyczynkiem do odbycia tej kilkunastodniowej podróży. Ci którzy czytają mnie uważnie, wiedzą, że lubię odwiedzać cmentarze. Nie mogłem więc odmówić sobie wizyty na jednym z nich. Nie był to jednak zwykły cmentarz, pełen ciszy i zadumy, a miejsce na wskroś… wesołe. Żeby jednak nie zamykać się wyłącznie pośród umarłych, wpadliśmy też do bardzo ciekawego skansenu wsi rumuńskiej, muzeum komunizmu i pospacerowaliśmy po miejskim targowisku.

Czytaj dalej „Sapanta – Wesołe harce umarłych”

Bloger też człowiek

Jak część z Was już wie w ostatni weekend byłem w Cieszynie na spotkaniu blogerów specjalizujących się w tematyce podróży. Nie chciałbym tu jednak dokładnie opisywać poważnych tematów, które tam były poruszane, a które odnosiły się do prowadzenia blogów. Wolałbym skupić się na tym za co polubiłem i czemu podziwiam niektórych z uczestników. Jeśli chcecie poznać ich moimi oczami to zapraszam, może jak to bywa w relacjach Pudelka trafi się i jakiś smaczek.

Czytaj dalej „Bloger też człowiek”

Tarnów – Żydzi, mauzoleum i komiks

Dzisiaj zabiorę Was na kontynuację mojej krótkiej wycieczki do Tarnowa. Pokażę Wam pozostałości kultury judaistycznej, zajrzymy do generała Józefa Bema, odwiedzimy stare kościoły i cmentarz, a na koniec spotkamy się z dzielnymi wojami Kajkiem i Kokoszem (młodszym spieszę z wyjaśnieniami, to tacy polscy Asterix i Obelix).

Czytaj dalej „Tarnów – Żydzi, mauzoleum i komiks”

Warszawa – za murem – zwyczajni/niezwyczajni

Są miejsca, gdzie czas zatrzymuje się, gdzie wszyscy ludzie są sobie równi, gdzie nic poza pamięcią i miłością już się nie liczy. Miejsca, po których wśród drzew i kamieni przemykają eteryczne postacie: uśmiechnięta kobieta w rozkloszowanej spódnicy, poważny pan w surducie i cylindrze, czy też mały szkrab z kolegami grający w palanta (nota bene polską grę będącą protoplastą baseballu).

Czytaj dalej „Warszawa – za murem – zwyczajni/niezwyczajni”

Kraków – historii krakowskich ciąg dalszy…

Historie zapisane w kamieniu, unoszące się wśród drzew i powalonych płyt, obrośnięte bluszczem i przykryte kołdrą liści. Zdawałoby się, że ten świat umarł, a on jednak żyje wokół nas, ulotny, eteryczny niczym poranna mgła przenika naszą skórę i sączy się do duszy. Czasami szemrze niczym przepływający leniwie pośród lasów strumień, a czasami ryczy hukiem spadającego z wysokich skał wodospadu.

Czytaj dalej „Kraków – historii krakowskich ciąg dalszy…”

Łódź – dramat, sztuka i cuda architektury

W ostatnim tekście zabrałem Was na krótką wyprawę ulicami Łodzi, dziś dokończę relację z mojego pobytu w tym mieście. Będzie trochę teatralnie, spacerowo, artystycznie oraz melancholijnie. Kończąc moją poprzednią relację, zostawiłem Was przy prawosławnej katedrze – Soborze św. Aleksandra Newskiego i od tego miejsca zacznę dalszą wędrówkę.

Czytaj dalej „Łódź – dramat, sztuka i cuda architektury”

Kraków – żydowskich ulic czar – Kazimierz

W kolejnej części mojej opowieści o krakowskim Kazimierzu poznacie żydowską mistykę tego miejsca. Dostępne dla zwiedzających synagogi i muzea potrafią mocno przybliżyć historię i kulturę tego ciekawego narodu, który na ziemiach polskich zadomowił się na dobre w czasach swobód jakie oferowali nasi władcy.

Czytaj dalej „Kraków – żydowskich ulic czar – Kazimierz”

Kielce – Pozostaw mnie w spoczynku i chwale

Wizyta na kieleckich Plantach, którą opisałem w poprzednim tekście sprowokowała mnie do chwili zadumy nad nasza historią, nad ulotnością życia i spowodowała, że mój spacer tego dnia potoczył się całkiem innymi torami niż zamierzałem. Postanowiłem bowiem odwiedzić miejsca, gdzie przeszłość przeplata się ze sztuką i nie mówię tu o jakimś muzeum, choć właściwie gdyby się zastanowić to na pewien sposób i tak można by je nazwać.

Czytaj dalej „Kielce – Pozostaw mnie w spoczynku i chwale”