Sapanta – Wesołe harce umarłych

Ostatniego dnia mojego wyjazdu do Rumunii miałem odwiedzić miejsce, które niejako było przyczynkiem do odbycia tej kilkunastodniowej podróży. Ci którzy czytają mnie uważnie, wiedzą, że lubię odwiedzać cmentarze. Nie mogłem więc odmówić sobie wizyty na jednym z nich. Nie był to jednak zwykły cmentarz, pełen ciszy i zadumy, a miejsce na wskroś… wesołe. Żeby jednak nie zamykać się wyłącznie pośród umarłych, wpadliśmy też do bardzo ciekawego skansenu wsi rumuńskiej, muzeum komunizmu i pospacerowaliśmy po miejskim targowisku.

Czytaj dalej „Sapanta – Wesołe harce umarłych”

Bloger też człowiek

Jak część z Was już wie w ostatni weekend byłem w Cieszynie na spotkaniu blogerów specjalizujących się w tematyce podróży. Nie chciałbym tu jednak dokładnie opisywać poważnych tematów, które tam były poruszane, a które odnosiły się do prowadzenia blogów. Wolałbym skupić się na tym za co polubiłem i czemu podziwiam niektórych z uczestników. Jeśli chcecie poznać ich moimi oczami to zapraszam, może jak to bywa w relacjach Pudelka trafi się i jakiś smaczek.

Czytaj dalej „Bloger też człowiek”

Kraków – historii krakowskich ciąg dalszy…

Historie zapisane w kamieniu, unoszące się wśród drzew i powalonych płyt, obrośnięte bluszczem i przykryte kołdrą liści. Zdawałoby się, że ten świat umarł, a on jednak żyje wokół nas, ulotny, eteryczny niczym poranna mgła przenika naszą skórę i sączy się do duszy. Czasami szemrze niczym przepływający leniwie pośród lasów strumień, a czasami ryczy hukiem spadającego z wysokich skał wodospadu.

Czytaj dalej „Kraków – historii krakowskich ciąg dalszy…”

Łódź – dramat, sztuka i cuda architektury

W ostatnim tekście zabrałem Was na krótką wyprawę ulicami Łodzi, dziś dokończę relację z mojego pobytu w tym mieście. Będzie trochę teatralnie, spacerowo, artystycznie oraz melancholijnie. Kończąc moją poprzednią relację, zostawiłem Was przy prawosławnej katedrze – Soborze św. Aleksandra Newskiego i od tego miejsca zacznę dalszą wędrówkę.

Czytaj dalej „Łódź – dramat, sztuka i cuda architektury”

Kraków – żydowskich ulic czar – Kazimierz

W kolejnej części mojej opowieści o krakowskim Kazimierzu poznacie żydowską mistykę tego miejsca. Dostępne dla zwiedzających synagogi i muzea potrafią mocno przybliżyć historię i kulturę tego ciekawego narodu, który na ziemiach polskich zadomowił się na dobre w czasach swobód jakie oferowali nasi władcy.

Czytaj dalej „Kraków – żydowskich ulic czar – Kazimierz”

Kielce, gdy rzeka spłynęła krwią

Każde miasto ma jakieś swoje grzeszki, mroczne historie owiane nimbem tajemnicy. Często są to zmyślone legendy i podania. Również w Kielcach znaleźć można takie opowieści, zresztą pisałem już o nich w poprzednich tekstach o tym mieście. Dzisiaj chciałbym Wam opowiedzieć o prawdziwym zdarzeniu jakie miało tu miejsce. Aby to zrobić musimy przenieść się o 70 lat wstecz.

Czytaj dalej „Kielce, gdy rzeka spłynęła krwią”

Świętokrzyskie – droga św. Jakuba i pomyłka Hołowczyca

W przedostatnim dniu naszej podróży po Polsce odwiedzimy okrutną panią na zamku, kolegiatę na Drodze św. Jakuba, wpadniemy do sanktuarium, dobrze zjemy w królewskim mieście i dzięki pomyłce Hołowczyca kupimy piwo na małomiasteczkowym rynku.

Czytaj dalej „Świętokrzyskie – droga św. Jakuba i pomyłka Hołowczyca”

Świętokrzyskie – Ciekoty, Bodzentyn, Kałków

Kolejny dzień na mojej liście przyjacielskiego prezentu zakładał zwiedzenie domu Stefana Żeromskiego, ruin zamku, z którymi a jakże wiąże się legenda, oraz podróż do katolickiego sanktuarium. Udało nam się zwiedzić wszystko, a nawet więcej niż zakładaliśmy, a wieczorem…

Czytaj dalej „Świętokrzyskie – Ciekoty, Bodzentyn, Kałków”

Góry Świętokrzyskie – Grunwald, Shire i Dom Cienia za jednym razem

Kolejny dzień wyjazdu z przyjaciółmi zapowiadał się dość ciekawie, mieliśmy odwiedzić kilka interesujących miejsc, a okazało się, że atrakcji było więcej niż zaplanowaliśmy. Dowiedzieliśmy się co łączy Bitwę pod Grunwaldem z niewielka wsią w województwie świętokrzyskim, otworzono dla nas zamkniętą przestrzeń muzealną, zostałem pogoniony przez zakonnika i na chwilę przenieśliśmy się do Shire. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej to zapraszam do czytania dalszego ciągu tego tekstu.

Czytaj dalej „Góry Świętokrzyskie – Grunwald, Shire i Dom Cienia za jednym razem”