Rumunia – Piekielne czeluście i sanktuarium

Na naszej liście rumuńskich atrakcji do odwiedzenia znalazła się niewielka wieś Kaczyca, w której znajduje się m. in. zabytkowa kopalnia soli. Udaliśmy się też do małej miejscowości słynącej z wyrobów sztuki garncarskiej. Nie zabrakło również obiektów sakralnych. Ci, którzy oczekują na rozwój spraw w historii mojej miłości do Błękitnookiej, też się nie zawiodą.

Czytaj dalej „Rumunia – Piekielne czeluście i sanktuarium”

Rumunia – Blady róż i nieumarły pies

Trzeci dzień mojej Rumuńskiej podróży to dzień kiedy pochłonął mnie mistycyzm, graniczący wprost z fantazją. Na mojej drodze wyłaniały się pełne skupienia i modlitwy klasztory oraz wąwozy okolone wysokimi skalnymi ścianami nad grzbietami, których bez problemu można było wyobrazić sobie latające baśniowe stwory.

Czytaj dalej „Rumunia – Blady róż i nieumarły pies”

Lwów – Dzień święty święcić

W każdej religii istnieją takie momenty w roku, kiedy wierni zbierają się podczas ważnych świąt w swoich świątyniach, aby uczcić swojego boga. Przybytki te niejednokrotnie potrafią olśnić swoim bogactwem, czy kunsztem wykonania. Nie ma się co dziwić, w końcu wielu ludzi, marząc o przyszłych profitach w raju, nie szczędzi datków na swoje wspólnoty w życiu doczesnym. Chciałbym Wam dzisiaj pokazać kilka takich miejsc, które odwiedziłem we Lwowie.

Czytaj dalej „Lwów – Dzień święty święcić”

Łódź – dworzec, film i ptak z odpadów

Pewnego weekendowego dnia postanowiłem wybrać się do miasta, które w opinii jednych jest zachwycające, inni natomiast mówią, że to koszmar i nie warto tam zaglądać. Co prawda odwiedzałem już je, ale tylko przelotnie i nie zdążyłem wyrobić sobie opinii, tym razem postanowiłem się nie skupiać na jednej atrakcji tylko pospacerować trochę ulicami i zobaczyć co z tego wyniknie. Oczywiście pewien plan miałem w głowie, choć jak się okazało później plany to jedno, a żywiołowa natura to drugie. Gdy coś mnie zainteresuje to podążam w tym kierunku choćby z wywieszonym językiem i na czworakach, ale tym razem aż tak nie musiałem się wysilać.

Czytaj dalej „Łódź – dworzec, film i ptak z odpadów”

cerkiew Ciechocinek

Ciechocinek – uzdrowiska czar

„Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz…”. Tak pisał w pierwszych wersach swojej fraszki „Na zdrowie” Jan Kochanowski. A gdzie lepiej podbudować „stare” zniszczone pracą i chorobami ciało, a nawet duszę, szczególnie tę jej część towarzyską, jak nie w uzdrowisku.
Nie bójcie się, nie będę opisywał życia kuracjuszy, z tego co mi wiadomo nie znam go z autopsji. Zabiorę Was natomiast do jednego z największych polskich uzdrowisk – do Ciechocinka. Jego nazwę zna każdy Polak, ale czy każdy wie jakie skrywa atrakcje w swoim wnętrzu, w to już raczej wątpię.

Czytaj dalej „Ciechocinek – uzdrowiska czar”