Wilczy Szaniec – zwiedzanie kwatery Adolfa Hitlera

wilczy szaniec - kwatera hitlera

W leśnych ostępach mazurskich lasów znajduje się doskonale ukryty kompleks obronny. Tajemnicze historie, krwawe rozkazy i zbrodnicze zamiary przez lata wydarzały się w tajnej kwaterze Adolfa Hitlera – Wilczy Szaniec. Dziś można ją zwiedzić i poznać, jak żył niemiecki dyktator.

Wilczy Szaniec – gdzie jest i jak dojechać?

Wilczy Szaniec to nazwa wybudowanej w 1941 roku kwatery dowodzenia Adolfa Hitlera. Położony jest on przy niewielkiej osadzie o nazwie Gierłoż, znajdującej się w obecnym województwie warmińsko-mazurskim. Jeśli nie posiadacie własnego środka lokomocji, to najprościej dostać się do Wilczego Szańca z Kętrzyna lokalnym autobusem lub taksówką. Odległość dzieląca oba te miejsca to tylko 8-9 km.

Jeśli chcielibyście zatrzymać się w Wilczym Szańcu na dłużej, a nie musicie odpoczywać w luksusowych warunkach, to możecie skorzystać z oferty hotelu znajdującego się bezpośrednio wśród obiektów historycznych.

Wilczy Szaniec - mapa Polski

Wilczy Szaniec – zwiedzanie

Ruiny dawnej kwatery Adolfa Hitlera można zwiedzać przez cały rok bez względu na dzień tygodnia. Pamiętać należy jedynie, że ustanowiono dwa terminy decydujące o godzinach otwarcia:

  • okres letni (01.04 – 30.09) – od 08:00 do 20:00
  • okres zimowy (01.10 – 31.03) – od 08:00 do 16:00

Opłata za bilety, jaką należy uiścić, aby zwiedzić Wilczy Szaniec wynosi 15 zł. Pamiętać jednak należy, że jeśli przyjedziecie własnym samochodem konieczne będzie wniesienie opłaty za parking w wysokości 5 zł za samochód osobowy i 2 zł za motocykl.

Czas zwiedzania jest indywidualny. Ruiny dawnych bunkrów i baraków znajdują się na terenie leśnym i prowadzą przez nie różne ścieżki edukacyjne. Nam przejście jedną z nich zajęło ok. 1 godziny. Spaceruje się przyjemnie, ale pamiętać należy, że jest to las, więc zalecamy założyć wygodne obuwie.

Jak powstał Wilczy Szaniec?

Jest rok 1940, armia niemiecka kroczy od jednego zwycięstwa do drugiego. Francja padła, więc oczy dyktatora zwróciły się na wschód. Planował on, że cała akcja podbicia ziem sowieckich potrwa maksymalnie kilka miesięcy do roku. Aby być bliżej i sprawniej dowodzić, rozkazał wybudować swoją główną kwaterę bliżej frontu. Po wnikliwych analizach prowadzonych przez wojskowych i architektów wybór padł na położone w Prusach Wschodnich miasteczko Rastenburg (dziś Kętrzyn).

Prace ruszyły pełną parą. Biorąc pod uwagę planowane tempo podboju początkowo budowano tylko murowane baraki. Cały teren z zewnątrz został też zaminowany na odległość 50-200 metrów. Z biegiem czasu, kiedy już było wiadomo, że najpierw siła inwazji osłabła, a potem front się załamał, zaczęto umacniać Wilczy Szaniec. Budowano duże bunkry, które potem wzmacniano. Doszło do tego, że żelbetonowy strop w bunkrze Adolfa Hitlera miał grubość 8 metrów. Dla porównania strop w normalnym bloku wielkopłytowym ma grubość ok. 15 cm. W sumie postawiono ok. 200 budynków, w tym elektrownię, ciepłownię, wodociągi, a nawet dwa lotniska.

Budowla z założenia miała być tajna, lecz trudno uwierzyć, że okoliczni mieszkańcy nie wiedzieli co się dzieje. W pobliżu kręcili się żołnierze Wehrmachtu z naszywkami „Główna Kwatera Wodza”. Niemniej nawet z powietrza trudno było określić, gdzie dokładnie rozlokowane są bunkry i baraki. Wszystko pokrywała zwarta ściana lasu, a jej szczelność sprawdzano co jakiś czas z powietrza.

A czemu nazwa „Wilczy Szaniec”? Nadał ją osobiście Adolf Hitler. Odnosiła się do jego pseudonimu z czasów I wojny światowej. To wtedy mówiono na niego „Wilk” i tak mu się to spodobało, że przetrwało przez dziesięciolecia.

Życie w Wilczym Szańcu

Pełna załoga, jaką mógł się poszczycić Wilczy Szaniec, liczyła ponad 2000 osób. Poza żołnierzami w jej skład wchodzili lekarze, fryzjerzy, kucharze czy personel pomocniczy. Dodać też należy osoby, które dokonywały ciągłej rozbudowy kwatery głównej Adolfa Hitlera. Przez pięć lat przewinęło się tam blisko 20 tysięcy pracowników. W większości byli to cudzoziemcy, których następnie kierowano do obozów koncentracyjnych celem eksterminacji. Ważniejsi architekci i majstrowie z pochodzenia Niemcy po maksymalnie półrocznej pracy kierowani byli w inne rejony Rzeszy.

Najważniejszymi mieszkańcami Wilczego Szańca byli jednak Adolf Hitler i jego najbliższa świta. Najczęściej w otoczeniu wodza pojawiał się Martin Bormann (szef kancelarii partii nazistowskiej). Trochę rzadziej Heinrich Himmler i Herman Goering. Swój bunkier miał tam również Albert Speer, główny architekt Hitlera, ale i wielki zbrodniarz wojenny. Oczywiście w Wilczym Szańcu nie mogło zabraknąć również najważniejszych dowódców III Rzeszy – Wilhelma Keitel’a oraz Alfreda Jodl’a.

Biorąc pod uwagę, że Wilczy Szaniec był kwaterą główną naczelnego wodza III Rzeszy nie zdziwi nikogo fakt, że życie prowadzone w nim toczyło się wokół częstych narad i zebrań sztabu. Adolf Hitler przyjmował tam również swoich sojuszników i prowadził z nimi rokowania.

To właśnie z Wilczego Szańca padły rozkazy o całkowitym zniszczeniu naszej stolicy i eksterminacji jej mieszkańców w związku z wybuchem Powstania Warszawskiego czy blokadzie Leningradu i wzięciu jego mieszkańców głodem. I to właśnie ze swojej kwatery głównej w 1942 roku Adolf Hitler wypowiedział słowa: „Pochłoniemy albo usuniemy śmieszne 100 milionów Słowian”.

O tych i innych wydarzeniach, które miały miejsce w Wilczym Szańcu możecie przeczytać na znajdujących się w dawnych barakach tablicach informacyjnych.

Zamach na Adolfa Hitlera

W 1944 roku, kiedy już było widać, że front wschodni skazany jest na porażkę, część wysokich rangą oficerów zawiązała spisek przeciwko Adolfowi Hitlerowi. Zamierzali pozbawić go życia, ale ich plany nie obejmowały całkowitego zakończenia działań wojennych. Pomyśleli o zawarciu sojuszu z państwami zachodnimi i wspólnym ruszeniu na wschód.

Okazja do zabicia dyktatora przytrafiła się 20 lipca 1944 roku. Jeden ze spiskowców – płk. Claus von Stauffenberg – został wezwany do kwatery głównej, aby przedstawić nową koncepcję użycia armii rezerwowej na froncie wschodnim. Raczej nie stawiano go w kręgach podejrzeń – rok wcześniej w czasie działań w Tunezji odniósł poważne rany. Poza tym ten bohater wojenny był częściowym inwalidą. Stracił jedno oko, prawą dłoń i dwa palce w lewej, a jego noga była usztywniona.

Po dojechaniu na miejsce i odbyciu narady wstępnej u marszałka Wilhelma Keitel’a von Stauffenberg uzbroił jeden z dwóch ładunków wybuchowych, które miał w teczce i poszedł na spotkanie z Adolfem Hitlerem. Niestety, nie wszystko było tak jak obmyślili zamachowcy. Z powodu odwiedzin Mussoliniego spotkanie zostało przyspieszone i przeniesione z bunkra do zwykłego baraku. Zamachowiec postawił teczkę przy dyktatorze i pod pretekstem pilnego telefonu udał się na zewnątrz. Zegar szybko tykał.

Jeden z pozostałych w baraku generałów potknął się o teczkę von Stauffenberga i przestawił ją za grubą dębową nogę stołu. W momencie wybuchu to właśnie ona i masywny blat uratowały życie Adolfa Hitlera. Zamachowca i jego kompanów ujęto jeszcze tego samego dnia i stracono.

Przemierzając Wilczy Szaniec możecie poznać wiele ciekawych historii nie tylko z okresu II wojny światowej, ale i lat które po niej nastąpiły. Niektóre tajemnice nie zostały odkryte do dziś, ciągle okresowo prowadzi się prace badawcze i sprawdza zasypane i zalane pomieszczenia. Kto wie, czego jeszcze się dowiemy.

Jeśli lubicie spacery po polach, górach oraz lasach i odkrywanie różnych ciekawych miejsc, to wyruszcie z nami na poznawanie szlaków pieszych w Polsce i za granicą.

12 Comments

  1. Dzięki, że mi przypomnieliście o tym miejscu! Już dawno się tam miałam wybrać i kompletnie mi wyleciało z głowy 😉 Ile fascynujących historii!

  2. Ten region Polski jest nadal dla nas tym nieodkrytym, procze zagli na Mazurach ? O tym miejscu sluszalem wiele i wiem ze wreszcie trzeba sie tam wybrac!

  3. Kawał ciekawej historii! Z chęcią się wybierzemy w tamte rejony i zahaczymy o Wilczy Szaniec. Może właśnie rok 2020 będzie odpowiednim czasem na odkrywanie naszego kraju. Dzięki za ten wpis, zainspirowaliście nas! 🙂

  4. Irmina Na Pokładzie Życia

    Wiem, że to tak średnio pasuje w kontekście historii tego miejsca, ale jest zaskakująco malownicze. Ciekawe, co odkryją kolejne prace badawcze…

Powiedz nam, co sądzisz o tym artykule