Wenecja – miasto schowane za maską

W czasie karnawału można zobaczyć inny obraz Wenecji, poprzebierani ludzie dumnie kroczą ulicami tego pięknego miasta, prezentując swoje najróżniejsze stroje i maski. Wenecja nabiera w tym czasie jakby dodatkowego blasku – zresztą zobaczcie sami, poniżej moje karnawałowe spotkania z tym miastem.

9 uwag do wpisu “Wenecja – miasto schowane za maską

    1. Nie byłem przebrany 🙂 ja tylko cykałem fotki i rozkoszowałem się widokami. Te kostiumy niektórzy przygotowują przez cały rok, by ubrać je tylko na karnawał, a potem od nowa przygotowywanie kostiumu na kolejny rok.

      1. No wiem, rozmawiałam z jednym entuzjastą tu we Francji, opowiadał mi, że to jego prawdziwy bzik, ten karnawał, że analizuje pózniej zdjęcia innych uczestników, by za rok pokazać coś nowego 😉
        Nawet małej, czarnej maski na oczy, ot, żeby dorzucić swoją cegiełkę do przebranego tłumu ? 😉 żartuję 🙂

      2. Moja twarz wystarcza za maskę 😉 a na poważnie to w domu mam dwie maski z Wenecji. Te prawdziwe są droższe, ale jak już się chce przywieźć pamiątkę to lepiej orginalną niż chiński badziew (którego też tam pełno).

Dodaj komentarz